Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek. I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

och, moje ulubione strony!
OdpowiedzUsuńmiłego odpoczynku (podobno upały do PL nadciągają, ja bym stawiała na mleczko do opalania a nie parasol)
oj, wyczekuję upałów! heh .. to nic, że w pracy! Gęba mi się od razu uśmiecha na słonko i ciepełeko :)
OdpowiedzUsuńmiłego odpoczynku :)
Ps. kolejka z Ikea jest O.K!
Dobrych wakacji :)
OdpowiedzUsuńOdpocznij...i słonka życze (i szkoda że ja też uciekam bo to całkiem nie daleko ode mnie ;-)
OdpowiedzUsuńnaładuj akumulatorki, słońca i jeszcze raz słońca życzę
OdpowiedzUsuńudanego urlopu :)
Dużo słońca i prawdziwego odpoczynku!
OdpowiedzUsuńNiech ci pogoda dopisze... U nas drugi dzień leje, a turysty łażą jak śnięte...
OdpowiedzUsuńTo ja też słonko posyłam. Szerokiej drogi i dobrych wakacji! Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBuziaki!
OdpowiedzUsuńSłonka i błogiego leniuchowania:-)
Dobrze Ci...dobrze...Świetnie się pływa w jeziorach...
OdpowiedzUsuńzazdroszczę nieco i pozdrawiam.
Życzę Wam w takim razie mnóstwo doskonałej pogody - tej za oknem i tej w środku :))
OdpowiedzUsuńJa niestety już wróciłam, ale to jeszcze nie koniec wypoczynku!
I jak tam odpoczywanie? :) jest pięknie? Piękniej? Czy najpiękniej? :)
OdpowiedzUsuń