środa, 14 lipca 2010

zderzenie światów..

...do którego doszło pod moimi oknami uświadomiło, że wspomnienia są ciągle żywe ;)
Zadnych tam płowych barw, intensywna morela i to jeszcze pryskana, że mucha nie siada, ewentualnie się rozplaskuje na niemal pionowej szybie przedniej ;D
To się nazywa stawiać opór powietrzu i czasowi !


14 komentarzy:

  1. zderzenie czy współistnienie ? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie to drugie, bo jak widać obiekty całe i zdrowe, przynajmniej na oko;))

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam kanciaste samochody :)
    kolor cudny...
    dziś mam dzień pełen większych i mniejszych podróży w czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zestawienie i kolorów i światów samochodowych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie utrzymany ten duży fiat, pogratulować właścicielowi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. to sie chyba nazywało YELLOW BAHAMA ....ach cóż to były za czasy.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Fiat jest jak Lenin. Wiecznie żywy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze że nie czołowe ;) świetnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre! Dobre!

    Odjazdowy fiacior i opel (dobrze widzę?)/

    Kto wygrał?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie kolorkiem wygrywa K-fiatek, ale wolałabym jeździc opelkiem.

    Nie wiem jak innym paniom ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jaki zadbany ten k-fiatk :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czyste oba! Mucha nie siada :) i jakie zadbane! Szacun dla właściciela fiata :) i ładne ujęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się zwyczajowo nie podoba ani jedno, ani drugie. Nie znoszę aut. Tak mam :?

    Pozdrawiam wykończona upałami niemiłosiernie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię kanciastych samochodów zza gierkowskiej epoki ale ten słoneczny mi się podoba :) jaki wyglancowany! glossy and chunky! ;)

    OdpowiedzUsuń