Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek. I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)
pajaczyska! brrrrrrrrrrr, małe mi nie przeszkadzają, ale te ogromne ogrodowe które u nas potrafią przeleciec po podłodze paraliżują mnie. nie zasnę spokojnie jeśli wiem, ze duży pająk w kącie siedzi. przy nodze stołu stoi u mnie reid. nie lubie ich zabijac, bo zabijanie zwierząt bez powodu jest bezsensowne i nieuzasadnione ale moj instynkt i spokoj wewnętrzny zawsze zwyciężaja.
OdpowiedzUsuńfajne fotki i pomysł na notkę, super się czyta :)
Eeee tam, ja się pająków nie boję :) Wiele lat temu miałam nawet ptasznika :) Gdy poszłam na studia oddałam go kuzynce, nie wiem jak mu się teraz wiedzie. A te domowe uważam - kierując się zabobonami - za zwiastun szczęścia. Jeśli zobaczysz go przed północą, dobrze, jeśli rano - źle (chyba, jeśli nie poknociłam X,D ), no a zabicie pajączka przynosi pecha. Sny o pajączkach zwiastują szczęście i pieniądze, sukces, bo są pracowite :)
OdpowiedzUsuńPs: Czy dasz się skusić na wakacyjną zabawę?? (szczegóły zostawiłam u dołu najnowszej notki, u siebie. Zapraszam i pozdrawiam orzeźwiająco :)