Dlaczego śmierć nie miałaby być piękna? Jest tak naturalna i powtarzalna. Jest elementem garderoby ciała, dlaczego więc nie zachwycać się nią jak broszką spiętą z istnieniem? Tylko nieprzywiązanie do tzw. życia to umożliwia, albo myślenie o nim (życiu) jak o perpetuum mobile w którym śmierć jest przecinkiem. Śmierć jest jak kwietna łąka pośród pożogi, bo bywa wybawieniem, ale głównie po prostu JEST. I te refleksje pojawiły się po filmie " Civil war' który ma odzwierciedlać niepokoje zza oceanu dotyczące politycznych rozłamów i rewolucji, ale moją wrażliwość ukierunkował w inne rejony. Otóż bardziej zafascynowały mnie wewnętrzne procesy bohaterów, dziennikarzy którzy rejestrują aparatem trawioną wojną domową rzeczywistość. Dla nich śmierć jest kompanem, z którym się układasz lub wojujesz, a każdy z nich balansuje na tej linie na swój sposób. Bo zycie i śmierć są sobie takie bliskie jak bliźniacze rodzeństwo. Śmiało nazywam wojną cywilną również tą, którą toczymy wewnątrz. Kied...
ja niestety przy audiobookach szybciej zasypiam niz nad książka:( ale Tobie powodzenia życzę!
OdpowiedzUsuńAudiobooki do snu sa genialne...
OdpowiedzUsuńJa od kilku tygodni próbuję przedrzeć się wieczorem przez jeden rozdział "Klubu Pickwicka" i jeszcze nie udało mi się nawet dotrwać do połowy rozdziału.
Na sen - pierwsza klasa!
he he...
OdpowiedzUsuńCzyli wynaleźli remedium na bezsenność:)
Ja widzę, że zasnął audiobook :D a sluchacz czeka.
OdpowiedzUsuńno tak Magenta...próbowałam Was wkrecić ;))
OdpowiedzUsuńU nas w rodzinie taka sytuacja nazywa się "usypianie przez przykład własny" ;-)
OdpowiedzUsuńPróbowałam "czytać" audiobooki w trakcie kilkugodzinnej podróży autem. To straaaaaaaasznie nudne;)
OdpowiedzUsuńoj tak ....cieplutki kocyk, mile sluchowisko i mozna tak do rana :)
OdpowiedzUsuńno bo wy może złe audiobooki wybieracie tak na pierwszy raz????
OdpowiedzUsuńtaki- Radiowy Teatr Sensacji to jest dopiero jazda ;)))))
...Ptyś się starał a maminka posnęła...Oj Ty, ty!!!
taką rolę mają bajki :)
OdpowiedzUsuńmają usypiać na dobranoc ;D
No więc zakładam słuchawki na uszy i zasypiam na wstępie, budzę się ok trzynastego rozdziału :) Synuś rośnie! Pięknie :)
OdpowiedzUsuń