Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;) Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;) Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze" Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...
Cieszę się jak głupia jakaś!:)
OdpowiedzUsuńPatrzy tak ....
ta kocia magia:)
UsuńPiękny!! uwielbiam koty:)
OdpowiedzUsuń:))
Usuńjaki piękny! i niech mi nikt nie mówi po co komu kot. koty są cudowne! każdego którego poznaję mówię, że jest na pierwszym miejscu. bo czemu by nie? (;
OdpowiedzUsuńczemu by nie :)
Usuń:)
OdpowiedzUsuńNo, no niczego sobie kocisko!!!
OdpowiedzUsuńJ.
a wiesz jaki on jest drobniutki:) taki pyrtek kilkumiesięczny, a na zdjęciu kocurro:)
UsuńOn mówi- daj juz spokój;) wiem, że jestem przystojny!
OdpowiedzUsuńno, było tych zdjęć sporo;)
UsuńWow, super! Wygląda tak... rokendrolowo :-))
OdpowiedzUsuńciekawa charakterystyka:))
OdpowiedzUsuńKot :) Piękny!!!
OdpowiedzUsuńMoja córka kocha koty- ma trzy pluszaki, które uwilbia i niekiedy z wszyskimi zasypia. No i marzy o prawdziwym kocie... i patrząc na Twoje zdjęcie, powiedziała tylko jedno : "chcę tego kota, proszę";)
OdpowiedzUsuńmój syn tez chciał każdego kotka którego zobaczył:)
OdpowiedzUsuńŚlicznę kocie :)
OdpowiedzUsuńW takiej piękności - nie dziwię się!
OdpowiedzUsuń