Dlaczego śmierć nie miałaby być piękna? Jest tak naturalna i powtarzalna. Jest elementem garderoby ciała, dlaczego więc nie zachwycać się nią jak broszką spiętą z istnieniem? Tylko nieprzywiązanie do tzw. życia to umożliwia, albo myślenie o nim (życiu) jak o perpetuum mobile w którym śmierć jest przecinkiem. Śmierć jest jak kwietna łąka pośród pożogi, bo bywa wybawieniem, ale głównie po prostu JEST. I te refleksje pojawiły się po filmie " Civil war' który ma odzwierciedlać niepokoje zza oceanu dotyczące politycznych rozłamów i rewolucji, ale moją wrażliwość ukierunkował w inne rejony. Otóż bardziej zafascynowały mnie wewnętrzne procesy bohaterów, dziennikarzy którzy rejestrują aparatem trawioną wojną domową rzeczywistość. Dla nich śmierć jest kompanem, z którym się układasz lub wojujesz, a każdy z nich balansuje na tej linie na swój sposób. Bo zycie i śmierć są sobie takie bliskie jak bliźniacze rodzeństwo. Śmiało nazywam wojną cywilną również tą, którą toczymy wewnątrz. Kied...
Cieszę się jak głupia jakaś!:)
OdpowiedzUsuńPatrzy tak ....
ta kocia magia:)
UsuńPiękny!! uwielbiam koty:)
OdpowiedzUsuń:))
Usuńjaki piękny! i niech mi nikt nie mówi po co komu kot. koty są cudowne! każdego którego poznaję mówię, że jest na pierwszym miejscu. bo czemu by nie? (;
OdpowiedzUsuńczemu by nie :)
Usuń:)
OdpowiedzUsuńNo, no niczego sobie kocisko!!!
OdpowiedzUsuńJ.
a wiesz jaki on jest drobniutki:) taki pyrtek kilkumiesięczny, a na zdjęciu kocurro:)
UsuńOn mówi- daj juz spokój;) wiem, że jestem przystojny!
OdpowiedzUsuńno, było tych zdjęć sporo;)
UsuńWow, super! Wygląda tak... rokendrolowo :-))
OdpowiedzUsuńciekawa charakterystyka:))
OdpowiedzUsuńKot :) Piękny!!!
OdpowiedzUsuńMoja córka kocha koty- ma trzy pluszaki, które uwilbia i niekiedy z wszyskimi zasypia. No i marzy o prawdziwym kocie... i patrząc na Twoje zdjęcie, powiedziała tylko jedno : "chcę tego kota, proszę";)
OdpowiedzUsuńmój syn tez chciał każdego kotka którego zobaczył:)
OdpowiedzUsuńŚlicznę kocie :)
OdpowiedzUsuńW takiej piękności - nie dziwię się!
OdpowiedzUsuń