Przejdź do głównej zawartości

Kimbra-biovital

Wielu słyszało o Gotye, niewielu chyba o Kimbrze Johnson z Nowej Zelandii..
 Kimbra zaśpiewała z Gotye i stąd może niektórzy ją kojarzą.
Ja za Kimbrą podążyłam tropem pewnego amełykańskiego bloga. W Stanach teraz moda na retro, vintage itd...widać po blogach wszelkiego rodzaju. Moda na stare w nowej wersji czasem mi sie podoba...no, ale nieco odbiłam się od głównego wątku...
 Podoba mi się głos tej pani, jak się porusza i ogólnie jak wygląda.
 Czasem muzyka nie musi się tak rewelacyjnie słuchać jak pokazywać. Zapraszam chetnych na sesje  fajnych videoklipów z Kimbrą, bo liczy sie pomysł i ładna buzia.
Ciekawe komu się spodoba i ciekawe, kiedy stanie się popularna na naszym opóźnionym rynku muzycznym?





Komentarze

  1. Jako muzyczny laik, owszem, panią kojarzyłam tylko z kawałka z Gotye, a tu, no proszę :)) Dzięks! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. muzyka - jestem na TAK
    2. ładna buzia (nawet bardzo) - jestem na TAK
    3. świetne teledyskowe pomysły - jestem na TAK

    3xTAK - przechodzi dalej...do mojej kolekcji LUBIĘ TO

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko ją zobaczyłam w klipie Gotye to przeszukałam internet :)) jest świetna, bardzo zmysłowa:))...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.

Jak szyć i nie dać się chorobie

Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;)  Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;)  Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe  Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze"   Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...