Przejdź do głównej zawartości

etniczne klimaty

U mnie zawsze gra, czy piszę o muzyce czy nie :)

tym razem gorąco polecam podróż do korzeni
od 24 lipca startują:


ROZSTAJE 2011
P o d r ó ż   n a   W s c h ó d
13th CROSSROADS Festival Krakow


kto jedzie?
 Ja chciałabym pojechać, przynajmniej na inaugurację niedzielną.

wszystko na temat znajdziecie oczywiście na
WWW.ROZSTAJE.PL

Komentarze

  1. Witam, nominowałam Cię do nagrody. zapraszam na mój blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. z taką muzyka nie stykamy sie na co dzień, więc nawet trzeba:) Szkoda tylko, że zapowiada się koncert w deszczu (przynajmniej w niedzielę)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcieć ja bym chciała. Niestety jestem teraz zatrudniona na etacie 24h w przemyśle mleczarskim. Ale dziękuję za pomoc w odkryciu Dakha Brakha - rewelacja! Ciągnęłam dyskografię i od wczoraj ich słucham. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.

Jak szyć i nie dać się chorobie

Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;)  Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;)  Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe  Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze"   Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...