muzyka

środa, 15 czerwca 2011

być kobietą

Dziś nie byłam sobą. Udawałam nie wiadomo co, nie wiadomo kogo?
Nie byłam przede wszystkim kobietą, ale mężczyzną tez nie wiedziałam jak być.
Zastanawiałam się w drodze, kim w tej chwili jestem i czy mnie chociaż widać? Jako taki twór trzeciej kategorii, płeć nie wymyślona, wymknęłam się biologii po bułki i masło.
Pozbawiłam się prawdziwych cieni na powiekach, prawdziwego czernidła na rzęsach i nawet nie sypnęłam słówkiem o prawdziwym różu  do policzków. Po prostu nie istniałam i jako powłoka pozbawiona treści, przywitałam się ze sprzedawczynią, która jednak zareagowała na mnie, o dziwo, w rodzaju żeńskim??!!
Dziwny jest ten świat, dziwne rzeczy piszą, bo przecież czytałam i widziałam - było napisane , jak byk: "Prawdziwa kobieta nie wyjdzie z domu nie umalowana"
 Rano jestem taka nierealna i wieczorem jak kładę się spać, również  nierzeczywista.
 Nie dajcie się zwieść zdradliwej mimice bez podkładu, to fatamorgana kobiecości.
Jak śpię, w ogóle mnie nie ma.
Straszne!


8 komentarzy:

  1. W takim wypadku mnie też prawie nie ma :)
    I nie wiem Kto, zamiast mnie będzie się dziś z promotorką dogadywał...

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. kobieto- jakbyś zapomniała, albo nie dosłyszała- spoglądnij dziś wieczorem w niebo!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie minimalistycznie!! ale coś zawsze jest :)) bez nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... W takim razie jestem jakimś stworem z Doliny Muminków...

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja chyba tez nie istnieję. Bo mi się zdarza...

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm...ja też czasami jestem nieobecna, albo obecna inaczej, a wieczorem to nawet tak lubię - całkiem na czysto.

    ps. bardzo się cieszę, ze tu do Ciebie trafiłam

    www.katechizmcopywritera.blogspot.com/
    www.czytamy.ofu.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. wg. tej reguły, ja jestem bardzo rzadko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Jak śpię, w ogóle mnie nie ma." - cudne!

    OdpowiedzUsuń