sobota, 3 sierpnia 2013

weekend z alternatywą

"Off Festival jest oczywiście off course. Jeśli chcesz zboczyć z utartego kursu komercji, to tylko w jego stronę. Ja biorę ostry zakręt co roku"


No proszę, wystarczyło tych kilka zdań ( i małe kłamstewko;) w komentarzu, by wygrać dwa karnety na festiwal organizowany przez Rojka. W pracy mi sie wygrało, w końcu jakaś wymierna korzyść oprócz wypłaty. Juz od wczoraj lud oblega sceny, my z L. wybieramy sie dziś i jutro.
 Ciekawa jestem czy i co sie zmieniło od tych kilku lat, bo dawno nie brałam udziału.
 Off wystartował w Mysłowicach, moim rodzinnym mieście, w 2006 roku. Gwiazdy były w większości polskiego formatu, a impreza służyła głównie promowaniu wolontariatu i miała charakter charytatywny. Wtedy, jeszcze bezdzietna, uczestniczyłam w nim na pełnym luzie i z nieposkromioną energią. To było COŚ i dodatkowo tak wygodnie blisko. Potem nadeszły inne czasy, rezygnowaliśmy z przyczyn dziecięcych i innych.
Gdzieś się obiło o oczy, że teraźniejszy OFF zmienia się w imprezkę hipsterską, zjazd zblazowanej młodzieży prosto z wybiegów mody. Cóż, wraz ze wzrostem popularności rzeczy nabierają nowych cech jakościowych, ale stara wiara też się pojawi, więc resztki ducha przeszłości będą nawiedzać.
No i przecież jadę dla muzyki...chociaż szczerze, kojarzę tylko kilka zespołów, ale czy nie o to chodzi, by dać się zaskoczyć.
Życzcie dobrej zabawy!








3 komentarze:

  1. Off festiwal teraz mnie nie kręci. Kiedyś to było coś, a teraz mam wrażenie, że wszystko inne w zasadzie też, robi się komercją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej!
    Trochę zazdroszczę możliwości pojechania na ten Festiwal bo z niecierpliwością co roku słucham ''sprawdozdań'' w Trójce.
    Udanej zabawy!:)

    Lasubmersion

    OdpowiedzUsuń