piątek, 20 stycznia 2012

osłuchana

Koncert  był bardzo kameralny, nie klubowy a salonowy.
Ludzi z piwem brak, grzeczne siedzenie na plastikowych składakach, średnia wieku około 50 lat, ale to tylko scenografia z ubitej, towarzyskiej śmietanki. Najważniejsza była muzyka.
 Maja...  Maja bardzo skromną osóbką jest i głos ma jak kryształ. Mieć i śpiewać takim głosem..ech
Były kawałki z płyty "Radio retro", były też świeżynki bluesowe z najnowszego, bo nagranego 2 dni temu, albumu.
 Ta dziewczyna ma po części czarną duszę, oj tak.
Zdjęcia robiłam z jednej perspektywy, tylko kilka , pamiątkowych.
 (Zdjęcia są bardzo ważne, jakiekolwiek są)
Ściany drżały, a jedna pani w wieku podeszłym nie omieszkała zatańczyć przy piosence na bis ;)
Wieczór podsumowuję lampką wina...
Dobrego wypoczynku przy radiu, nie telewizorze, no i sił na jutro życzę.






3 komentarze:

  1. No co Ty Magda 50??? Mój brachol miał być ...ciekawa jestem też jego odczuć :-) Fajny wieczór :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z tezą o zdjęciach :) i dzięki, że je pokazałaś! p.s. dołączam się do Twojej lampki wina z moim kubkiem gorącej herbaty z miodem i cytryną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulala! Nie ma to jak kulturalny początek weekendu :) Szkoda tylko, że zdjęcia nie niosą ze sobą dźwięków....

    OdpowiedzUsuń