Przejdź do głównej zawartości

dookoła świata

Nie mam duszy podróżnika, ale tęsknię czasem za tą piękną resztą świata, którą miałabym wielką ochotę zobaczyć, a nie zdołam. Tyle połaci zapierających dech, tyle skarbów dla oczu...cóż.
 Cieszy mnie przeto moje odkrycie. Nie odkrywam Ameryki, ale stronę o podróżach.
Bardzo oryginalną, bo można na niej zobaczyć zdjęcia panoramiczne.
 Klikasz, przesuwasz myszką po ekranie i patrzysz z perspektywy autora - dookoła. Bardzo ciekawy efekt. Oprócz efektu, jest jeszcze opis, relacja z podróży. Pomysł na medal.
zapraszam:
galeria-zdjec.pl

to tyle;)

Komentarze

  1. No to jade w te podroz...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja!! dzięki wielkie za ten link:))
    choć teraz siedzę i skuczę przed monitorem z tęsknoty za górami....

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli ferie mogę spędzić przed komputerem ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tak dalej pójdzie, to będę miała zakaz zaglądania do Ciebie. Wczoraj słuchałam muzyki przez Ciebie polecanej, a dziś spędzę popołudnie ze zdjęciami podróżniczymi... A robota? nie zając :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.

Jak szyć i nie dać się chorobie

Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;)  Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;)  Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe  Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze"   Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...