Przejdź do głównej zawartości

dookoła świata

Nie mam duszy podróżnika, ale tęsknię czasem za tą piękną resztą świata, którą miałabym wielką ochotę zobaczyć, a nie zdołam. Tyle połaci zapierających dech, tyle skarbów dla oczu...cóż.
 Cieszy mnie przeto moje odkrycie. Nie odkrywam Ameryki, ale stronę o podróżach.
Bardzo oryginalną, bo można na niej zobaczyć zdjęcia panoramiczne.
 Klikasz, przesuwasz myszką po ekranie i patrzysz z perspektywy autora - dookoła. Bardzo ciekawy efekt. Oprócz efektu, jest jeszcze opis, relacja z podróży. Pomysł na medal.
zapraszam:
galeria-zdjec.pl

to tyle;)

Komentarze

  1. No to jade w te podroz...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja!! dzięki wielkie za ten link:))
    choć teraz siedzę i skuczę przed monitorem z tęsknoty za górami....

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli ferie mogę spędzić przed komputerem ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tak dalej pójdzie, to będę miała zakaz zaglądania do Ciebie. Wczoraj słuchałam muzyki przez Ciebie polecanej, a dziś spędzę popołudnie ze zdjęciami podróżniczymi... A robota? nie zając :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

śmierć jest przecinkiem

Dlaczego śmierć nie miałaby być piękna? Jest tak naturalna i powtarzalna. Jest elementem garderoby ciała, dlaczego więc nie zachwycać się nią jak broszką spiętą z istnieniem? Tylko nieprzywiązanie do tzw. życia to umożliwia, albo myślenie o nim (życiu) jak o perpetuum mobile w którym śmierć jest przecinkiem. Śmierć jest jak kwietna łąka pośród pożogi, bo bywa wybawieniem, ale głównie po prostu JEST.  I te refleksje pojawiły się po filmie " Civil war' który ma odzwierciedlać niepokoje zza oceanu dotyczące politycznych rozłamów i rewolucji, ale moją wrażliwość ukierunkował w inne rejony. Otóż bardziej zafascynowały mnie wewnętrzne procesy bohaterów, dziennikarzy którzy rejestrują aparatem trawioną wojną domową rzeczywistość. Dla nich śmierć jest kompanem, z którym się układasz lub wojujesz, a każdy z nich balansuje na tej linie na swój sposób. Bo zycie i śmierć są sobie takie bliskie jak bliźniacze rodzeństwo. Śmiało nazywam wojną cywilną również tą, którą toczymy wewnątrz. Kied...

karmienie duszy

  Wolę karmić duszę na łonie przyrody niż w świątynnych murach i jest mi z tego powodu niezwykle lekko.  Dokarmianie zwykle odbywa się na aluminiowych rumakach z wiatrem we włosach. Wieki temu popędzalibyśmy pewnie koniki po stepie, dziś sunęliśmy nadwiślańska trasą rowerową z Gorzowa do Okleśnej. Spory odcinek, bo 60 km tam i z powrotem, ale bardzo urokliwy i po płaskim :) W moim przypadku nigdy nie jest od do, bo we krwi mam kluczenie.  Tyle ciekawych miejsc po drodze. Dziwne strachy na wróble i inne ptasiory ubrane w białe kitle, albo pomarańczowe kapoki. Rzeczne zaułki, meandry, brzydkie kaczątka tuż przed transformacją, i te pozytywne kolory słoneczników, kukurydzy i różnej maści ziół. Cudnie!   Kiedy mijaliśmy rowerzystów bijących życiowe rekordy miałam ochotę napisać na asfalcie " Poczuj jak pachnie teraz powietrze". Ale co kto lubi...        

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.