niedziela, 19 lutego 2017

w oku cyklonu




W związku z podwyzką czynszu osiedleńcy próbują zawrzeć pakt wspólnotowy przeciw spółdzielni. Opłaty poszły w górę jak cholera, wszyscy narzekają. Obawiam się, że jak ci co mogą, zawiążą wspólnotę mieszkaniową, to zwykli najemcy będą płacić takie czynsze o jakich im się nie śniło. Są to sprawy, które kiedyś tłumaczyła mi  mądra kuzynka, trudno mi przytoczyć treść, ale możemy mieć przesrane.

Poza tym czytam horoskopy. Durna. Zawsze się do nich odnoszę z początkiem roku i nie lubię siebie za to.
Zapowiada się rok przemian. Sama dążę do tej zmiany, ale boję się że nie ogarnę swoich planów i zamiarów...i tak mglistych. Za co się wziąć, czego trzymać, co rozwijać. Pikawka zaczyna szwankować skręcając na tor niepokojących, przyspieszonych stuków. Za szybko, za szybko. Wieczorami wpadam w paranoję, miewam stany lękowe, pewnie stąd w dowód miłości i troski dostałam od Leszka na walentynki positivum. Dobre dobre;P W pracy czuję sie gorsza, nieogarnięta, skłonna do popełniania głupich błędów. Młodość wymiata stare śmieci. Szesnaście lat młodsza koleżanka zaczyna mnie traktować protekcjonalnie. Cóż, może moje zachowanie wymusza ten sposób reakcji - pomoc, owszem następuje, ale okraszona pobłażliwa miną typu...Magda, weź się w końcu ogarnij.  Jasne, próbuję się ogarniać z różnym skutkiem, ale kompleksy się umacniają.



Ciężkość serca, powiem wam.
Szukam dla siebie jakiejś niszy zawodowej, w która mogłabym wejść i spróbowac sił. Myślę o animacji dla dzieci i seniorów. Mam jakieś doświadczenie, ale brakuje mi papieru do pomachania przed pracodawcą.
Najgorzej, że czuję że się starzeję, że czas ucieka a ja trzymam w ręku puszkę pandory.

Ratuje mnie rodzina i oparcie jakie w niej mam. Jak żebrak chodzę i tulę sie do bliskich ciał, jak jakiś energetyczny wampir.
W horoskopach piszą, że ten przełomowy rok może nadszarpnąć poważnie zdrowie bliźniąt w związku z licznymi okazjami do zmian i koniecznością podejmowania decyzji.

Do licha, kto pisze te horoskopy..kto je czyta...

relaxxx


1 komentarz:

  1. Ladnie, ja Blizniaczka jestem.
    A rok tez przede mna ciekawy... strach sie bac.

    OdpowiedzUsuń