Przejdź do głównej zawartości

w oku cyklonu




W związku z podwyżką czynszu osiedleńcy próbują zawrzeć pakt wspólnotowy przeciw spółdzielni. Opłaty poszły w górę, wszyscy narzekają. Obawiam się, że jak ci co mogą, zawiążą wspólnotę mieszkaniową, to zwykli najemcy będą płacić sumy o jakich im się nie śniło.


Poza tym czytam horoskopy. Durna.
Zapowiada się rok przemian. Pikawka zaczyna szwankować skręcając na tor niepokojących, przyspieszonych stuków. Za szybko.




Ciężkość serca, powiem wam.

Ratuje mnie rodzina w której mam renomę energetycznego wampira.


Do licha, kto pisze te horoskopy..kto je czyta...

relaxxx


Komentarze

  1. Ladnie, ja Blizniaczka jestem.
    A rok tez przede mna ciekawy... strach sie bac.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.

Jak szyć i nie dać się chorobie

Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;)  Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;)  Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe  Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze"   Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...