poniedziałek, 26 grudnia 2016

konstelacje gasną

Jaki był dla mnie ten rok? Przede wszystkim mocno odczułam w nim ciężar przemijania.
Zaczął się niezmiernie trudno i smutno, bo umarł tata.
Zgasło tez wiele gwiazd zostawiając show biznes na pastwę pamięci. Niektórzy znani mi ludzie odebrali sobie życie pozostawiając oniemiałą, z dokuczliwym uczuciem niezrozumienia. Tyle kolorowych, zadawać by sie mogło dopracowanych w każdym szczególe układanek, posypało się w drobny mak. Ten rok uświadomił, że nie wszystko złoto co się świeci i bywa, że ludzie zakładają korony z tombaku udając królów życia. Nikt nie chce być gorszy.
Ten rok szesć stóp pod ziemią skryje kilka tajemnic.
Pozostaję niedokończona w dalszym ciągu. W ciągu dalszym niedopięta i nie wymyślona na życie.
Nasączana lekturą z poradników, bogatsza o nową muzykę. Podskórnie smutna i zawiedziona sobą.
Byłabym szczęśliwa, gdyby obedrzeć mnie z myśli. Bo kiedy przestaję i pozbawiam sie kontroli po prostu JESTEM.

3 komentarze:

  1. przepięknie napisane. uwielbiam Cię czytać. Mam wrażenie, że to trochę o mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie noszą maski, pokazują nam tę stronę swojej twarzy, którą chcą żebyśmy zobaczyli...czasem tę drugą zauważamy wtedy kiedy odchodzą. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda! Trzymaj się. Wiem co czujesz...niestety.

    OdpowiedzUsuń