muzyka

czwartek, 1 marca 2018

gdzieś w okolicy koła podbiegunowego

John piłuje polarne zorze mistrzowsko się nad nimi znęcając.
Wstyd, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że to były członek Red Hot Chilli Peppers. Już na odrębnej ścieżce, odbił w bok i chyba też od dna. Z łamania zasad gry na gitarze ponoć uczynił swój muzyczny emblemat - lubi grać nieczysto ;)
Słucham, nie wnikam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz