Wybaczam nawet mężowi, że się gapczy. Gapcze się i ja. Czyż ona nie jest ...no, niech każdy sobie dopisze i dopowie. Beyonce musi się nagimnastykować czekoladowym (pięknym!) ciałem. Ta Krystyna nie musi uczyć się skomplikowanych choreografii. Ma to Coś i jeszcze więcej.
Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek. I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)
no jest jest, też się gapię i słucham :)
OdpowiedzUsuńCudowna! :)
OdpowiedzUsuńWow!
OdpowiedzUsuńNastrojowe... :)
OdpowiedzUsuń:)) tak...te półprzymknięte oczy, karminowe wargi i zęby białe jak śnieg:)
OdpowiedzUsuń