piątek, 24 lutego 2017

niemoc twórcza

Nie wyobrażam sobie, że z kubkiem porannej kawy przystaję przed parapetem i nie widzę tych drzew. Gdyby je ścieli padłabym trupem obok. Dziś szczególnie światło oparło się o konary i widok ten wyjątkowo krzepił i grzał mimo zachmurzenia.
Nie da się (a może powinno się!) przewidzieć wprowadzając nowe prawo, że człowiek w końcu je wykorzysta w związku z własnym widzimisię.  Minister ochrony środowiska zamienia się w ministra środowiska z tendencjami destrukcyjnymi. Zamiast strzec i chuchać na kwiatek, woli wystawiać naturę do wiatru. Czystka dosięga wszystkiego.




1 komentarz: