sobota, 26 maja 2012

Niech będzie .... "Rozterki matki rodzicielki" :)

Jestem matką, jak zwykle, jak co rano i co wieczór.
Dzisiaj nie czułam sie matką jakoś specjalnie, z wyróżnieniem.
Sie panom zapomniało nieco.
Wczoraj wieczorem rzekłam Igorowi - ...jutro jest święto mam, wiesz? - na co usłyszałam - ...a kiedy jest święto dziecka i moje urodziny, ja bym juz chciał mieć urodziny...
hmmm
Czasem mam ochotę swoje dziecko wypościć. Zamiast czekoladek suchary, zamiast sandałków boso, zamiast hot wheelsa rysunek autka. ..
Przesadzam? Jesli tak, to oznajmiam wszem i wobec - to moja druga natura - wyolbrzymiać i przerysowywać, tak gwoli wstępu i zakończenia;)

a tak z zupełnie innego głośnika..
bardzo mi się podoba ta piosenka, tylko cos kiepska wersja mi sie linkuje.
O duecie mozna poczytac m in. tutaj





5 komentarzy:

  1. I z jakimi uczuciami zasypiałaś, droga Magdo? :)
    Ej, ale czekolady mu nie odmawiaj! :)) taki mój mały osobisty protest! :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. To moze ja sie tylko usmiechne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wpis powinien nosić tytuł "Rozterki Matki Rodzicielki" ;)
    ps. na "Najsamotniejszą z planet" też bardzo chętnie pójdę, więc film mamy już wybrany - zostaje termin. obstaję przy środzie po 8 czerwca jak już "Najsamotniejszą..." będą grać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostałam od córki dużo przykrości...od syna jeszcze więcej...dzień Matki był dla mnie dziwnie smutny, nawet buziaka nie dostała, za to było " nie będę jadła, piła, spała, nie ubiorę się i tak dalej...nie będę się uczył, nie będę nie będę...i ja nie byłam...to tak jak z Walentynkami, a mamę przecież trzeba kochać cały rok nie?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń