muzyka

środa, 21 czerwca 2017

czasem...

Wierzę w życie przed śmiercią.
Chociaż mam nadzieję, że jest jakieś 'po', to nie czekam aż doczesne 'teraz' się skończy i będę szybować w obłokach. Na pewno nie będzie miało to 'po'  koloru niebieskiego nieba i lekkości motyla.


 Od Leszka często słyszę że "wszystko jest idealne" albo "wszystko się układa'.
 Pokrzepiające i w ułamku sekundy również moje. Czasem pojawia się boski przebłysk, że jest dobrze jak jest, a czasem pękam i myślę, że wcale nie.
Można się nachapać życia będąc zalanym betonem rutyny?


3 komentarze:

  1. To właśnie nazywa się życie:-) Raz chcesz tego, raz czego innego. Zawsze tego, czego akurat nie możesz mieć. Jak już możesz to się okazuje, że wcale tak bardzo tego nie chcesz. :-0

    OdpowiedzUsuń