Przejdź do głównej zawartości

maj, haj, helloł!

W maju jak w raju, szczególnie kiedy ma się 3 dni wolnego z rzędu i można pić gin z tonikiem. Maj jest też miesiącem odświętnym, patronuje wielu okazjom. Dziś mamy na przykład Europejski Dzień Parków Narodowych, a wczoraj był mój dzień - czyli światowy dzień żółwia - istoty powolnej, ale oby długowiecznej. Wiadomo, za dni parę mamy wielbić mamy, tudzież pójdzie nam jak z płatka odzieranie brzozy z gałązek i śpiewanie ludziom w oknach.
 Kilka dni temu, nieświadoma Dnia Różnorodności Biologicznej spędzałam czas nad Balatonem, (lokalną wodą) dokarmiając kaczki, wsłuchując w godowe hity ptasiego radia i głaszcząc pełne nadziei na zmiany gąsienice.
I cóż dalej.... oto wśród wszelkiej maści obchodów dnia chirurga, farmaceuty, samorządu terytorialnego, kosmosu i mleka, piwowara i ptaków wędrownych nawinęła się nazwa, która mnie zaintrygowała, jeśli nie wprawiła w zdumienie.  Otóż już dwa albo i trzy razy obchodziliśmy dzień zimnych ogrodników! Jak to zimnych i dlaczego? Zimni czyli ci, których wdzięczna matka ziemia, którą tak plewili i oskubywali z chwastów w końcu przyjęła na wieczny odpoczynek? Czy zimni, bo lubią z przerębla prosto na grządkę? A może byłam blisko celując w niegodziwych i nieczułych, którzy plewią z poczucia obowiązku, plując sobie w brodę, że mają taki fach w brudnych rękach?

Wujek google jak zwykle mnie sprowadził na ziemię i to świętą, bo chodzi o Pankracego, Bonifacego i Serwacego co nas próbują chłodno przyjąć. Czasem zastępuje ich zimna Zośka, tez ponoć pobożna choć zimna i złowróżbna dla rolników.
 No i wszystko jasne, a jak kto chce wiecej to zapraszam na stronę parafialną ha ha - http://www.parafia-bolechowo.pl/index.php?q=5&id_akt=110&page=

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Było sobie szycie

Nie myśleć za dużo o złych rzeczach. Złe rzeczy wiszą w powietrzu ale nie ściągać ich myślami, o nie!  Pilnować swoich myśli! Najgorzej, jeśli przydarza się rzecz zła i po niej aktywuje sie czarny magnes. Dziecko ma dwa szwy na głowie, bo się urwał hak na którym wisiała huśtawka...czarna huśtawka bleee... Skrzypią mi kolana znów (czy jedząc więcej żelków będę bardziej elastyczna? ;) Ogólnie nie daję się szarości, mam różową łopatkę do odkopywania skarbów. Dziś czekają mnie skarby czwartkowe.  Dobrego dnia wszystkim!

o duszy, dusznościach i innych wizjach 'hot summer'

Wierzę , że każdy w sobie nosi. Duszę Wiecznie młodą, gdyż teoretycznie dusza nie powinna się starzeć, bo nie tyczą się jej żadne parametry Ale, jest pewne ALE.  Ciało sie starzeje i dusza może sie starzeć wraz z nim, zależy czy jest silniejsza od ciała, czy słabsza. Często spotyka się młode dusze w starym ciele, stare dusze w młodym ciele, dlatego myślę że istnieje ścisła współzależność.  Rozprawialiśmy w pracy o starzeniu i kolega tak ładnie temat ujął ..."może po prostu nazwać to dorastaniem". Tak więc dorastamy całe życie do tego, by zmierzyć się z nieuniknionym. ....a może starość to tylko iluzja? Kiedy tak siedzę całymi dniami w pracy i nudzę się jak mops, układam ciche litanie do deszczu. Dziś burze, więc modlitwy zostały wysłuchane. Uff..nie wiecie ile sie trzeba czasem napocić żeby sie nie spocić.  Ile naklęczeć przy zakurzonych regałach  w intencji chłodu i cudownego wskrzeszenia klimy. Chyba dzięki temu ofiarowano nam wentylator....który mieli c...