Przejdź do głównej zawartości

music mister people

Nowy album Brodki zbliża się mistrzowskim stępem co zapowiada singiel - "horses"...z gracją, powoli i charyzmatycznie.
 Zawsze uważałam, że dziewczyna ma głos i pomysły.
 Kiedy zobaczyłam filmowe zalążki tworzącej się muzyki było wiadomo - nie będzie grandy i będzie inaczej. Na pewno mało elektronicznie. Muzyka pozbawiona ozdobników z syntezatora będzie bronić się orężem klasycznego instrumentarium tj. gitar, perkusji...  organów kościelnych!
Ciekawe czy zaangażowanie Stelli Mozgawy, perkusistki z Warpaint to znak w jakim kierunku będzie podążał muzyczny materiał? Brzmienie dziewczyn z Warpaint dość łatwo rozpoznać - prym wiodą fałszujące gitary i zawodzenie syren. Czy Monika zawiedzie, czy celowo będzie przynudzać i obarczać ciężką treścią słów. Może nie, bo jak sama mówi: Czułam dużą presję, że piosenka musi posiadać tekst, a miałam wrażenie, że już tyle o sobie powiedziałam za pośrednictwem tej muzyki, że słowa są niepotrzebne.
Jakkolwiek nie będzie liczę na coś oryginalnego, bo wydaje mi się, że Brodka to już Broda, wyczesana,  z długim okresem wylęgania, ale absolutnie nie zapuszczona.
Dojrzała,a może po prostu dojrzalsza.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przesilenie zimowe

Niebawem przesilenie wiosenne, ale ja jeszcze o zimowym. Otóż netflix rzucił perłę przed wieprze, no może nie perłę, a uroczy bursztynek.  I tak "Przesilenie zimowe" zapisze się miłą pamiątką w moich szarych komórkach, ale też dwoma tekstami: "Każdy jako dziecko jest artystą, ale potem o tym zapomina." oraz "Zawsze podejrzewałem, że jesteś ucieleśnieniem raka prącia." Jeśli w tym momencie zaiskrzyło, to sami wiecie :)

Rzecz o zaufaniu w połączeniu ( czyli) nie musisz się tego uczyć w szkole, doświadczenie jest nauką powszednią.

Jak szyć i nie dać się chorobie

Od wczoraj na stole kuchennym (bo ja niestety nie mam własnego kącika pracy) stoi posuniety w latach łucznik, który przyjechał od tesciowej razem z najdroższymi niciami świata - szpulka 16 tysięcy;)  Oj tak, taką mam zachciankę by szyć, szyć pełna gębą;)  Juz wczoraj dziurawiłam papiery, ale wynik koslawy Ja to bym chciała rach ciach, idealnie za pierwszym razem...takie moje wolne żarty hehe  Zalegam z materiałem i to dosłownie;) Szmatek się nazbierało, a niektóre to prawdziwe mamuty. Babcia powyciagała z czeluści tapczanu mnóstwo skrawków, co to pamiętaja czasy kolorowych jarmarków w wykonaniu szczupłej Maryli R. Dawno nic nie rękoczyniłam, ale czuję że coś"mnie bierze"   Obecnie wziął mnie i trzyma jakiś opętańczy wirus z gatunku smarkatych, a moje dziecko uporczywie trzyma za gardło jakiś wirus z krainy chrypowców. Także chorujemy sobie juz dni kilka i na razie nie zanosi sie na czyste dźwieki, za to widzimy juz potrój...