poniedziałek, 25 kwietnia 2016

zamiast hejże lub na pohybel mamy gdyby

Łona to do tej pory jedyny raper, którego tekstów potrafię słuchać. Nie mam cierpliwości do wyławiania przesłania wśród niecenzuralnych przecinków. Przekleństwa w piosenkach, ten niby manifest wolności, uważam za niedorobiony i prostacki.  Nie mam na wszystko wyjebane (jak śpiewa dyszkantem Tede;), dla mnie wiele rzeczy sie liczy, w tym i słowo. Wystarczy, że werbalny syf wykręca mnie w autobusach.
 Trzeba mi sensownej treści w parze z przyjemną melodią, a tu mamy 2 w 1.

gdzie tak pięknie potrafią przypuszczać?:)


sobota, 16 kwietnia 2016

...

Czym jest dla was , rodziców czy nie rodziców, nauka religii  w szkole? Moje dziecko z częstotliwością zdartej płyty każe sie wypisać z zajęć prowadzonych przez pania katechetkę. Na jego poziomie swiadomosci bóg nie istnieje. Nawet nasze wieczorne 'wanienne' rozmowy metafizyczne nie przekonują go do istnienia bytu nadprzyrodzonego . Nie mam zamiaru go przekabacać, wmawiać na siłę ze istnieje COŚ a priori. To nie ma sensu i moim zdaniem jest czystą indoktrynacją. Przyjdzie, być może czas, że juz jako dorosły (albo z dostatecznie ukształtowaną świadomością) przyjmie , bądź nie, istnienie rzeczy nadprzyrodzonych. Ja uważam, że duch jest ponad ciałem i sprawuje nad nim władzę, tym samym przyznaje się do wiary w istnienie wyższej inteligencji która kształtuje materię. ( tak to sobie mniej wiecej wyobrażam)
 Uważam jednak, że religia w podstawówkach to wyłącznie przysposobienie do życia w kościele, nic innego. Nie ma to absolutnie związku z wymiarem duchowym. Czy kolorowanie Chrystusa kredkami i rozwiązywanie rebusów religijnych, tudzież dukanie modlitw wyuczonych na pamięć ma jakikolwiek związek ze sferą duchową. Bynajmniej, to przychodzi (bądź nie) później.
W mojej rodzinie hołduje sie raz przyjętym prawdom wiary, bez krytycyzmu, bez uprzedzeń. Byłam wychowywana w posłuszeństwie, kiedy pojawiły sie z mojej strony wątpliwosci i pytania, zaczęłam być postrzegana jako leniwa (bo przestałam latać na msze), a nie samodzielnie myśląca i krytyczna. Obecnie, jako czarna owca wybielam się dla świętego spokoju. Żyjemy z dala od kościoła, ale dla świętego spokoju (na łonie rodziny) pchamy dziecko do katolickiego stada. Nasze dziecko nie chce chodzić na religię, nie chce iść do komunii.
Fasada opada, a kultywowana przez rodziców powierzchowność rozpryskuje się o kształtującą się osobowość. Dziecko nas obnażyło, z drugiej strony fajnie, że jest refleksyjne i poddaje różne rzeczy ocenie, bo o to nam głównie chodziło.

zmartwychwstanie wszystkich świętych

 Dziewczyny z All Saints sa w przybliżeniu w moim wieku. Nieźle się trzymaja i nagrały nową płytę, po 10 latach? Promują ja utworem 'one strike', który bardzo mi się podoba. Posłuchajcie.



piątek, 1 kwietnia 2016

coś na zawsze

Ale będzie ze mnie dziarska dziewucha, mówię wam. Zamierzam sie pokolorować, nie pytajcie po co, dlaczego, nie zadawajcie pytań, gdyż nie znam odpowiedzi.
 Chyba mnie pogięło, bo mój tzw. próg bólowy (jak zwał tak zwał) jest bliski zeru. Co więcej, jak widzę igłę, bądź jakiekolwiek oprzyrządowania gabinetowe (ginekolog, dentysta, okulista) to doświadczam znaczącego spadku ciśnienia, na co mój dziadzio-ginekolog kiedyś odpowiedział - Po raz pierwszy mi sie zdarza, żeby kobieta mdlała na mój widok.
 I ja chcę drugie dziecko rodzić, siebie pytam??!! Inna sprawa, że już mi mąż nie zrobi, gdyż uważa, że sie wkręcam w coś do czego nie jestem  w 100% przekonana. ( o wkręcaniu będzie zaraz mowa )
 Wracając do meritum, z tatuażem będzie jak z kotem. Kot mi łaził po głowie długi czas i w końcu go mam, albowiem za bardzo się wkręciłam w temat kociąt. Z wkręcaniem się w cokolwiek, jest u mnie tak, że nawet jak mi przejdzie entuzjazm, robię to dla (swojego) świętego spokoju, czas nie gra znaczącej roli.
Pierwszy naskórnik będzie subtelny, gdyż wypinając się na wieszcza będę mierzyć zamiar podług sił. No i chcę coś naprawdę ładnego, żadne tam syreny, czachulce, dzieci podobne do starców, flower bomby.... choć zamierzam pójść w ogrodnictwo, ewentualnie dyskretną faunę. Cały czas szukam, zbieram i wybieram, przygladam i porównuję. To nie może byc wpadka, dlatego wykonawca tez musi byc z prawdziwego zdarzenia. Może ktoś polecić jakieś studio, najlepiej na Śląsku?
 Minimalizm przede wszystkim
https://www.instagram.com/explore/tags/minimalistictattoo/

albo cos w tym stylu

 https://www.facebook.com/jakubnowicztattoo/