piątek, 1 kwietnia 2016

coś na zawsze

Ale będzie ze mnie dziarska dziewucha, mówię wam. Zamierzam sie pokolorować, nie pytajcie po co, dlaczego, nie zadawajcie pytań, gdyż nie znam odpowiedzi.
 Chyba mnie pogięło, bo mój tzw. próg bólowy (jak zwał tak zwał) jest bliski zeru. Co więcej, jak widzę igłę, bądź jakiekolwiek oprzyrządowania gabinetowe (ginekolog, dentysta, okulista) to doświadczam znaczącego spadku ciśnienia, na co mój dziadzio-ginekolog kiedyś odpowiedział - Po raz pierwszy mi sie zdarza, żeby kobieta mdlała na mój widok.
 I ja chcę drugie dziecko rodzić, siebie pytam??!! Inna sprawa, że już mi mąż nie zrobi, gdyż uważa, że sie wkręcam w coś do czego nie jestem  w 100% przekonana. ( o wkręcaniu będzie zaraz mowa )
 Wracając do meritum, z tatuażem będzie jak z kotem. Kot mi łaził po głowie długi czas i w końcu go mam, albowiem za bardzo się wkręciłam w temat kociąt. Z wkręcaniem się w cokolwiek, jest u mnie tak, że nawet jak mi przejdzie entuzjazm, robię to dla (swojego) świętego spokoju, czas nie gra znaczącej roli.
Pierwszy naskórnik będzie subtelny, gdyż wypinając się na wieszcza będę mierzyć zamiar podług sił. No i chcę coś naprawdę ładnego, żadne tam syreny, czachulce, dzieci podobne do starców, flower bomby.... choć zamierzam pójść w ogrodnictwo, ewentualnie dyskretną faunę. Cały czas szukam, zbieram i wybieram, przygladam i porównuję. To nie może byc wpadka, dlatego wykonawca tez musi byc z prawdziwego zdarzenia. Może ktoś polecić jakieś studio, najlepiej na Śląsku?
 Minimalizm przede wszystkim
https://www.instagram.com/explore/tags/minimalistictattoo/

albo cos w tym stylu

 https://www.facebook.com/jakubnowicztattoo/










6 komentarzy:

  1. Koliber, lub ta lawenda(?). A lokalizacje tego tatu masz już? Tzn czy wiesz na której części ciałka byś chciała go mieć?

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba wewnetrzna strona przedramienia, podobno boli mniej

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podoba ta pani w bąbelkach czy co to tam jest. Sama bym się jednak nie zdecydowała. Bojak ze mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A można wyrazić dezaprobatę? :-) Ja bym się nie zdecydowała, bo już niedługo trzeba będzie ze świecą szukać osoby poniżej 50 bez tatuażu:-) Może walnij sobie najpierw taki, który po jakimś czasie zejdzie? Może zmienisz zdanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że mozna wyrazić.
      Mam wątpliwosci co do tymczasowych, jak zaczynaja sie ścierac wyglądaja okropnie...chyba, że w tym metoda.

      Usuń
  5. Słomka vel trawka mi się podoba. Ale poczekaj ciut: od lat sobie inwentaryzuję stylowe tatuaże (oraz równolegle takie arcydramaty, że śmiech zamiera w trzewiu)muszę to w końcu wymieść z folderu. I dam ci znać ;)

    OdpowiedzUsuń