piątek, 25 marca 2016

music mister people

Nowy album Brodki zbliża się mistrzowskim stępem co zapowiada singiel - "horses"...z gracją, powoli i charyzmatycznie.
 Zawsze uważałam, że dziewczyna ma talent, głos, pomysły i klasę we wszystkim co robi.
 Kiedy zobaczyłam filmowe zalążki tworzącej się muzyki było wiadomo - nie będzie grandy i będzie inaczej.
Na pewno mało elektronicznie. Muzyka pozbawiona ozdobników z syntezatora będzie bronić się orężem klasycznego instrumentarium tj. gitar, perkusji...  organów kościelnych! Zapowiada sie minimalizm doprowadzony do perfekcji.
Zaangażowanie Stelli Mozgawy, perkusistki z Warpaint to dla mnie subtelny znak w jakim kierunku będzie podążał muzyczny materiał. Dziewczyny z Warpaint mają rozpoznawalne, misternie tkane rockowe brzmienie ubrane w poetyckie wizje i obrazy. Monika dodatkowo podkreśla: Czułam dużą presję, że piosenka musi posiadać tekst, a miałam wrażenie, że już tyle o sobie powiedziałam za pośrednictwem tej muzyki, że słowa są niepotrzebne.

Brodka to już Broda, wyczesana,  z długim okresem wylęgania, ale absolutnie nie zapuszczona.
Dojrzała,a może po prostu dojrzalsza. Mam nadzieję, że odbiorcy też do niej dorośli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz