czwartek, 19 lutego 2015

gra warta filmu

Niebywałe, jak pewne filmy podobają się  ogromnie od pierwszego wejrzenia i jak mogą zostać uznane za nudne przez innych.
Filmować życie (fikcyjnej rodziny) przez 12 lat, to jest COŚ. Fajnie patrzeć na tych samych ludzi (aktorów) skrzykniętych dla kontynuacji wątku, na których czas odciska piętno. Przez ten reżyserski myk powstaje prawie prawdziwa, ale na pewno oryginalna powiastka . Urzekł mnie nie tylko filmowy koncept, ale zgrabnie opowiedziana historia rodzinna, a raczej - chłopięca.
 3 godziny wchłonęłam bez mrugnięcia oka i stop klatki.
 czy to sie liczy?;P
Polecam Warto Magda S.
 - Boyhood.