poniedziałek, 24 marca 2014

o żesz...

Wybaczam nawet mężowi, że się gapczy. Gapcze się i ja. Czyż ona nie jest ...no, niech każdy sobie dopisze i dopowie. Beyonce musi się nagimnastykować czekoladowym (pięknym!) ciałem. Ta Krystyna nie musi uczyć się skomplikowanych choreografii. Ma to Coś i jeszcze więcej.


czwartek, 20 marca 2014

....

Miewam czasem irracjonalne wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią. Wchodzę do tramwaju a ludzie wbijają wzrok w moje buty z różową podeszwą, komentują powykręcaną fryzurę i lwią zmarszczkę między brwiami. Okalam wzrokiem wszystko i  krzyczę w środku - nie patrzcie tak, nie macie szyb, miasto jest brzydsze ode mnie.
Chore oskarżenia paranoika, bo  nikt na mnie nie patrzy i każdy zatroskany jest sobą.
 Z wiosna, taką już pełną gębą, się otrząśniemy i będziemy cieszyć. Będziemy na siebie patrzeć i wciskać paluszki w nabrzmiałe śmiechem  policzki.

Teraz jeszcze nie jest za dobrze, jeszcze kubek z kawą gorzką od pretensji do tej siódmej kosteczki czekolady, która chytrze mnie nadziała słodką śliwką. Ale gleba już mięknie, choć kiełkują w niej niedojrzałe myśli, nieprzywykłe i obolałe od napierającego życia. Boli to odradzanie.
Bolą mnie ręce w niepodkasanych rękawach, ziejąca pustka w głowie i niepewność oczekiwania. Oczekiwania na nie wiadomo co, jak i na rzeczy, zdawać by się mogło, przesądzone.

Czekam aż kot się wyrzyga (nazwijmy rzecz po imieniu) Czuwałam w nocy i teraz, ale na 'zwrot akcji' się nie zapowiada. Weterynarz ostrzegł, że po podaniu tabletki odrobaczającej takiej reakcji należy się spodziewać i jest to normalne.
Kot reaguje niestandardowo i zastanawia mnie, czy zadziałało, czy coś jednak poszło nie tak?
Pewnie skoro każdy jest inny, to i reaguje inaczej, w tym czworonóg.
 Im dłużej żyję, tym skrzętniej oliwię pancerz ochronny, przed tzw. opinią publiczną i prawdom ogólnie przyjętym. Należy zrobić to, bo wypada , bo się doigrasz, bo bój się boga. Jak zrobisz to i tamto na pewno stanie sie siamto. Uwagi i wykrzykniki powbijane w ziemie jak dzidy. Ciągle przed tym i owym ostrzegają, uczulają. W tramwajach straszą lekarzami, kredytami, bankami i czasami wydaje się, ze ludziom brakuje zdrowego rozsądku, że się dają opętać czarnowidztwem wszelakim.

Odkąd mamy stworzenie, jest łagodniej.
Igor sie oswoił, już podchodzi i podnosi, lubi się mierzyć sam ze sobą i z ciężarem Juliana;) Dystans się zmniejsza, jest więcej tulenia i zabaw.
 Czasem mam uczucie, jakby nam sie kolejne dziecko urodziło.



środa, 12 marca 2014

porównania są ok

Kot tysiąca imion w końcu został ochrzczony. Ania Mucha ponoć czekała miesiąc z nadaniem imienia synowi, a u nas kwestia wyklarowała się ot, w dziesięć dni;) W czekaniu i obserwowaniu jest metoda. Przedstawiałam Wam kota Sama, który ostatecznie ewoluował w króla Juliana ze względów porównawczych. Gdyby ktoś nie wiedział kto zacz, odsyłam do pingwinów z Madagaskaru.
Tak, że Julek pałęta się między nogami szczególnie w kierunku lodówki (it's the best), a odkąd  poleruje sierścią łydki, budzę się rano z zatkanym nosem, czasem skóra zaswędzi, oczy zapieką ..ale nic to.. Ogólnie sytuacja jest rozwojowa i jestem na etapie autosugestii, że kto jak kto, ale JA na pewno nie mam alergii.
Koci luz mi odpowiada. Jeśli chodzi o inne odpowiadanie, np. werbalne, to Julian nie miauczy tylko grucha jak dziecko, za to ochoczo włącza wentylator (jak mówi mój synek) i tworzy się niezła klima. Głaskanie, leżenie na kolanach, obok kolan, tulenie do karku, wywołuje napad wibracji na niespotykaną skalę. To  mruczando jest dla mnie miłą niespodzianką, bo kot moich rodziców tak nie potrafi. W związku z masową produkcją zdjęć stwierdzam jeszcze jeden fakt, nasza mas-kotka jest modelem.W bliskości migawki reaguje jak beton - zastyga. Myślę, że się nie boi, gdyż wiałby gdzie popadnie. Julian nie wieje nigdzie, to Chuck Norris w futrze. Wczoraj w nocy pacnął mnie w rękę i zaprosił na tete a tete w blasku księżyca, mruczał do ucha i znowu się oczy zaszkliły....bo któż zwraca uwagę na międzygatunkowe czułostki w obliczu ogromu kosmosu.

Choć Julian po prawicy poskąpił uśmiechu przekaz jest czytelny -musicie wyluzować człowieki


 no i jeszcze sztama, czyli przybij łapkę