niedziela, 23 października 2011

baju baju bajka

Uzależnienie od komputera - trąbią o nim wszędzie, a szczególnie o dziecięcym. W naszym domu chyba wszyscy złapali bakcyla. Cóż, dopóki nas koegzystencja uszczęśliwia (w znaczeniu pokojowego porozumienia na wszelkich płaszczyznach) nie widzę problemu, nigdzie.
Nieco mnie tylko męczy wydawanie przydługawych poleceń odnośnie pójścia spać, ale z tym bywa kłopotliwie niezależnie od oblegania stanowiska informatycznego. Staram się być wówczas super hiper mega asertywna. Zadziała - nie zadziała..e  tam..
Dzisiaj uciekłam się do wyobraźni, aczkolwiek nie za daleko pobiegłam. Może nie daję tego poznać na blogu, ale  wyobraźnię mam tak wybujałą, że czasem stwierdzam - Jestem na niby 
tia, granice się zacierają....
..ale do sedna
Jesteśmy globalną wioską zasilaną prądem. Bez prądu nie ma kopa do życia, nie ma działania. Niestety tak to funkcjonuje i najczęściej na wysokich obrotach. Ale relaks jest nieodzowny, bezruch musi być!
Sprzęty muszą odpoczywać, dvd odsapnąć, monitorek schłodzić itepe itede.
 Ten to, ale bardziej 'czterolatkowy' komunikat wystosowałam i ...
 - Mamo, ale ja wiem, książki nie są na prąd.
- No co ty, sprawdzimy?


dziecko swojej mamy, po prostu. To wyczucie sytuacji;)

Sprawdziliśmy te książki, a potem, gdy sen zmorzył dziecię, zaczęłam sobie wyobrażać Magdę w studio dubbingowym.
Chciałabym się podszyć pod jakąś ciekawą postać. Myślę, że dałabym radę i przednio się przy tym bawiła.
 To mogłaby być moja bajka, cóż że tych bajek mam całą kolekcję.

 kocie rozmowy o zmroku:

wtorek, 18 października 2011

soul is heavy

Wiedzieliście, że Nigeria jest trzecią co do wielkości wytwórnią filmów fabularnych, zaraz po USA i Indiach? Ukartowało się nawet określenie Nollywood.
 Wiedzieliście, że 1/5 mieszkańców Afryki zasiedla Nigerię, która liczy sobie 165 mln. obywateli ?
Wiedzieliscie, że jest najwiekszym dostarczycielem ropy naftowej z czarnego lądu i że mimo niespożytych pokładów innych surowców mineralnych nadal pozostaje krajem biednym?
Ja nie wiedziałam, aż do momentu kiedy zaczełam słuchać Nneki i wiedziona ciekawością, również czytać o jej ojczyźnie.

Nneka jest spontaniczną i nie skażoną przemysłem rozrywkowym dziewczyną.
Nie śpiewa o tym, że chce się poczuć wyjątkowo w jego ramionach, ani nie rusza tyłkiem w lateksowych szortach, zmieniajac makijaż co minutę.
Owszem, jest kobietą i nic co kobiece nie jest jej obce, ale przede wszystkim jest mocno zakorzeniona w swojej kulturze, historii i to daje odczuć na pierwszym planie.
Nneka uwrażliwia na los, który był, jest, jej udziałem i robi to z takim wdziękiem i szczerze, że chce się słuchać.
 Gdyby nie ona, nie istniałby dla mnie Jaja z Opobu, czy Isaac Boro.

Kolejna płyta Nneki jest już w eterze, polecam też poprzednie.

Od tego się zaczęło:


w dalszym ciągu jest tak:

czwartek, 13 października 2011

buszująca w tratwie, czyli łowię żniwo na morzu bezsensu

Cóż.  Zapowiadam, nie będzie to ciekawy tekst, bo z dołu wyglądam i jestem mega uczepiona swojego EGO i się mu zamierzam oddać z resztą;).
.
 tytuł bez sensu
 wszystko bez sensu
..ok...coś tam ma sens
 ma cos dla Was sens?

Jest taki ciekawy blog - plantacja farmazonów, jest też taki Wieeeelki żyjący farmazon, ( pewnie nieodosobniony;) - Ja.
 Jestem oszustką, błaznem.

Reprezentuję własny teatr oparty na paradoksie.
 Farmazon ze szczyptą autorefleksji, która prawdopodobnie ocala resztki samoakceptacji.
 Bo zdawać sobie sprawę, że jest sie niepoczytalnym i niezrozumiałym dla siebie to już coś.
 Myślałam że jestem melancholikiem, okazuje sie jestem choleryczną flegmą.
Nie ma we mnie żadnych znaczących myśli, tylko lęk.
Koncept  na życie - brakujące ogniwo łańcucha.

Ok, moje ego już sobie ulżyło, popisało sobie o sobie;)

Zaczęło lać
Jutro będę robić za nosiciela
Będę wspinać się po regałach i układać cenną pożywkę dla moli
Ja, A-mol książkowy

Czytam teraz, kawałek po kawałku,  książkę z gatunku tych oświecających.
 Bez kpiny, mądra jest i dozuję ją sobie jak morfinę.
Trzeba w nią wchodzić pomalutku przy takim niewielkim rozumku jak mój, w przeciwnym razie doświadczyłabym śmierci szarych komórek.
 Ha! Właściwie o to chodzi.....by przestać tak uciążliwie myśleć, nie obciążać się tak tą syzyfową pracą.
zaprawdę istota wszystkiego tkwi głębiej
Brzmi zagadkowo? kontrowersyjnie ?
Gdyby kto był ciekaw - "Potęga teraźniejszości" Eckhart Tolle

Mąż dziś wieczór coś ode mnie chciał.
 wiec zmierzam ku przeznaczeniu:))))


Pozdrawiam z nizinnych mokradeł

piątek, 7 października 2011

zostawiam się w spokoju

Szczęście nie zależy od miejsca, więc i w okolicach fiordów mogłabym kwaśnieć.
Co mi z przeprowadzek, kiedy serce juz ma stałe łącze pod żebrami, tam mu raczej dobrze. Serce żyje we mnie, bije wszędzie.
Czy głowa myśli inaczej w zależności od szerokości geograficznej?
 No, I don't think so.

 Nie ma co się ustawiać na mapie świata, nie ma co się nagłaśniać ostatnim krzykiem mody, nie ma co snuć planów, nie ma czego oczekiwać, nie ma czego rozpamiętywać, nie ma czego się bać.

 zawisnąć w tej chwili
tu i teraz










 (źródło -internet)