poniedziałek, 31 stycznia 2011

wiązanie krawatu...

....to jest sztuka....

 i to jedna jedyna w domu !! ;)

Nie posiadamy ilości  >1, ani umiejetnosci wiązania męskiego powrozu.
Z musu włączamy filmik instruktażowy.
Poniżej prezentacja jak bardzo nie umiemy;)

13 komentarzy:

  1. Witaj, ja też niedawno musiałam zawiązać krawat, cóż troszkę to nam zajęło, również ratowaliśmy się filmikami z YT :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę nie wyszło ale za to jakie piękne zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Można nie umiec zwyczajnie, ale u Was to jest nieumienie NIEZWYCZAJNE - też bym chciała tak pięknie nie umiec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia:) nie sposób się nie uśmiechnąć:DDD
    Z krawatami wiadoma sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia :)))
    U mnie w domu specem od krawatów jest Tato. I wiąże wszystkim... nawet sąsiadom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krawaty są tak strasznie urocze i niepotrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  7. my w naszym domu też tak bardzo nie umiemy:P :):D buziaki! śliczny chłopak:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam coś umiem, tak zwyczajnie, bez szału. Na szczęście mąż nie lubi nosić więc spoko loko .. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba się wprawiać - krawat najłatwiej i najlepiej się wiąże samemu, na własnej szyi. Nie na kimś innym, nie na nodze od łóżka...
    Młody dżentelmen jest na dobrej drodze - węzeł może nieklasyczny, ale jest:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno gdzieś na świecie są maszyny do perfekcyjnego wiązania krawatów. Temu młodemu człowiekowi chyba nie będzie potrzebna;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Młody jest bossski! Wiązać krawat nauczył mnie mąż, no i tak mi zostało, jak sznurowanie butów :) ale moja córka nie może załapać i wiąże jakkolwiek byle zamotane.

    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie umiem. Od tego mam męża i syna. :)Zdjęcia - pierwszoklaśne.

    OdpowiedzUsuń