piątek, 25 czerwca 2010

bez konkretnego tytułu...

Wieść niesie, że męski świat osadzony jest w konkrecie, że płeć, ta druga, stąpa mocno po ziemi, nie owijajac w bawełnę, nie lejąc wody, nie plotąc co ślina na język przyniesie.
 To taka z grubsza obiegowa opinia z  mocno sfatygowanej  szuflady, bo są przecież mężczyżni gaduły, marzyciele ... Bywa też mnóstwo stanów pośrednich, bo indywidualność wymyka się jakoś płciom mózgu, moim zdaniem. Nigdy też na nie (różnice) baczniejszej uwagi nie zwracałam.
Są męskie kobiety, kobiecy faceci ( jakkolwiek by to zabrzmiało;P)
ale do czego zmierzam...
Na pytanie jak to jest być tatą usłyszałam - pytanie: Ykhmm...ale jak ci mam odpowiedzieć? Chyba nietrafiona pora, brzask, parząca się kawa i ulatniajace dopiero co sny.
 Odpowiedź ta jednak wymyka się wydzielonym przeze mnie przegródkom - ani konkretna, ani wylewna, po prostu żadna ;P
 Dopytam później, choć i tak sie domyślam prawdy, a wyrafinowanej odpowiedzi nie spodziewam ;)


Dziś, pod wieczór wybieramy się na malowniczą wieś podkrakowską, gdzie czeka na nas chatynka i zielone poletko do hasania.
Liczę na odrobinę wolnego czasu i samotny spacer nadwiślańskim traktem, o ile jest to możliwe po ostatniej powodzi i o ile nie popada :/
Czy myśleliscie kiedyś o zamieszkaniu na wsi? Ja czasem fantazjuję w tym temacie. Może za kilkanaście lat się uda postawić tamze jakiś twardszy fundament, na razie ciągnę swoje zblokowane życie na iście betonowych podstawach.

Włączam tryb segregująco-pakujący.

Miłego, ciepłego weekendu!!


6 komentarzy:

  1. o mieszkaniu na wsi myślę non stop i mam nadzieję dązyć do zamieszkania :) mimo, że z drugiej strony strasznie "miastowe zwierzę" ze mnie. Skrajności to mój problem chyba:P hehe, miłego odpoczynku życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkąd mieszkam na wsi zwolniłam. Ale czasami tęsknie...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Wam będzie fajnie hasać i pogoda się zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oJ, TYLKO NA KLESZCZE PROSZĘ UWAŻAĆ!
    PZDR

    OdpowiedzUsuń
  5. ech zamieszkać na wsi..ale ja myslę inaczej: dom w górach, dom w lesie, dom ad morzem, najlepiej wszystkie trzy razem,ech, wiem że będzie nic z tego.
    jak byc tatą? obserwuje tatę małego Misiaka, obserwowałam moje exmęża, pamietam mojego tatę. Każdy był/jest inny. Moze kiedyś to spiszę, napiszę, porównam,trzy pokolenia, trzy postawy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mieszkałam w pl w bloku, teraz mieszkam w wiosce, pola co prawda nie mamy, ale ogród jest, a to juz dla mnie wielka odmiana i luksus, mieszkanie we własnym domku to zupełnie inne doswiadczenie, tutaj czuje, że oddycham, dosłownie i w przenośni

    OdpowiedzUsuń