piątek, 2 kwietnia 2010

baba

Blogi swiętują Wielkanoc, na większości pisanki, zajączki, łączki i inne gadżety. Bardzo kolorowo i wiosennie!
Ja rok rocznie nie działam zbyt wiele w tej kwestii, owszem kartki ożyły, ale w kuchni pustawo, żadnych mazurków , pisanek itp..kilka gałazek wierzbowych kiwa sie w wazonie i ptaszki nań przycupnęły..eta wsjo.
Postanowiłam jednak coś upiec, tak jak nigdy nie piekę....
Wyszukałam przepis na babkę czekoladową.. przepis ze Skandynawii , no i masz, czy ja go zrozumiem :P
 Co z tego wyjdzie okaże sie za jakies 2 godziny, albo nie, lepiej jutro, dziś już padam padam padam..

Wybrałam babkę czekoladowa gdyż leżą odłogiem dwie barrrdzo gorzkie czekolady, których nikt liznąć nie chce i ja sie wcale nie dziwie. Cos musze z nimi zrobić, skoro nie trafiły na koneserów.
Babka ponoć prosta w obsłudze...Särkyneiden sydänten kakku - co z finskiego tłumacząc oznacza - na złamane serce. 
No no..nieźle, ja złamanego serca co prawda nie mam, bije równo:) ale skuszona przepisem skompletowałam juz zestaw surowców.
Będzie słodko....

1 komentarz:

  1. Särkyneiden sydänten kakku - cokolwiek by to było , sama nazwa gwarantuje zainteresowanie a co za tym idzie chęc spróbowania .Bedzie dobrze , uda się !!!

    OdpowiedzUsuń