poniedziałek, 22 lutego 2010

słońce na cenzurowanym

Problem mamy w postaci światłowstretu, który pojawił sie kilka dni temu u Igora, tuż po tym jak nastapił cebulowstręt w chwili siekania warzywa Dziwna sprawa...że cebula jest wyciskaczką łez to wiemy, ale jemu już tak zostało, choć cebulowe aromaty sie rozeszły.
Krokodyle łzy ciekną po kurtce jak tylko wychodzimy na zewnatrz, a na oczętach klapki z łapek, zdawałoby się, bez konkretnego powodu.
Wizyta u okulisty się zapowiada, podejrzenie pada na spojówki, są zaczerwienione.
Dzis dzwonię.

Mały miał zabieg ze 4 miesiące temu, od tamtej pory z oczkami nie jest tak jak być powinno, oko ciągle podraznione.
ech...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz